Statystyki
Uaktualnienie: 5 dni temu
Jeżeli polubiłeś tę stronę,
wypełnij, proszę, formularz.
Polecane strony

Dlaczego wciąż brak nam pieniędzy?

Upaństwowienie bankowości nie stanowi rozwiązania

Jeśli po uważnym przestudiowaniu podanych tu, alarmujących faktów ktoś powiedziałby, bez głębszego zastanowienia, iż rozwiązaniem problemu byłaby nacjonalizacja systemu bankowego, to rzecz wybaczalna.

Choć takie rozwiązanie może się wydawać z pozoru oczywiste, w naszej opinii nie jest ono poprawne.

Istotnie, po wielu latach studiów i badań doszliśmy do przekonania, że tylko jedna rzecz jest bardziej zgubna od obecnego systemu monetarnego, który w przeważającej części pozostaje w rękach prywatnych, a mianowicie system monetarny upaństwowiony.

Doświadczenia zdobyte w wielu dziedzinach wykazały, że monopol publiczny jest znacznie gorszy od monopolu prywatnego.

Między bankami prywatnymi istnieje pewien stopień konkurencji. Natomiast monopol społeczny jest zupełny i nieodwołalny.

Tego rodzaju monopol może znośnie działać w dziedzinie usług pocztowych czy kolei, lecz niech Bóg strzeże Australię, jeśli przepływ kredytu — życiodajna krew narodu — znajdowałaby się pod arbitralną kontrolą grupy biurokratów, od których nie byłoby odwołania, chyba, że do innej grupy biurokratów.

Trzeba zauważyć, że Bank Rezerw realizuje politykę dokładnie taką samą jak banki prywatne, wyjąwszy parę pomniejszych szczegółów. Zaspakaja on potrzeby finansowe Rządu Federalnego w zamian za Obligacje Skarbowe i obstaje przy ich wykupywaniu, za pomocą częstego rozpisywania publicznych pożyczek, przyczyniając się tym stopniowo do zwiększenia Narodowego Długu i opodatkowania.

Chociaż jest instytucją rządową, wobec narodu zachowuje się tak, jakby był koncernem prywatnym. Duch jego polityki jest całkiem obcy interesom narodowym.

Nie spieszcie się z odpowiedzią, że otrzymany przezeń "zysk" wpływa do narodowej kasy. Wiemy o tym. Lecz korzyść odnoszona z zysku banku narodowego jest prawie niewarta wspomnienia w zestawieniu z tym, co Bank Rezerw mógłby uczynić dla Australii, gdyby działał na zasadzie innej polityki monetarnej.

Innym przykładem jałowej nieprzydatności upaństwowienia wielkiego banku, jest Bank Anglii. Co zyskała na tym Wielka Brytania od czasu jego kosztownej nacjonalizacji za rządów premiera Attlee? Parę marnych milionów. Prowadzi on tę samą, obcą narodowi, politykę co poprzednio. Wciąż stanowi ośrodek władzy nad narodem, zamiast być na jego usługach.

Nie, odpowiedź na ten problem nie polega na nacjonalizacji banków, co jedynie prowadzi do zmiany szyldu, lecz nie ma wpływu na zmianę polityki monetarnej.

Monopol nie staje się ani trochę lepszy przez to, że się rozrasta.