Statystyki
Uaktualnienie: 28.06.2018
Jeżeli polubiłeś tę stronę,
wypełnij, proszę, formularz.
Polecane strony
Dodano 2018-03-13 08:55
Michael styczeń-luty 2018

Dywidenda narodowa
a podstawowy dochód gwarantowany

Podobieństwa i różnice
Francisco de Zurbarán, Martwa natura z cytrynami, pomarańczami i różą (1633)

Poniższy artykuł krótko przeciwstawia i porównuje propozycję dywidendy narodowej Kredytu Społecznego, która była jednym z trzech kluczowych założeń propozycji reformy monetarnej Clifforda H. Douglasa, ze współczesnym nawoływaniem do wprowadzenia dochodu podstawowego. Pod pewnymi względami dywidenda narodowa i dochód gwarantowany (jak się zwykle sądzi) są dość podobne. Jednym z podstawowych celów każdego z nich jest wyeliminowanie lub przynajmniej zmniejszenie ubóstwa poprzez zapewnienie każdemu obywatelowi bezpiecznego dochodu, który jest niezależny od zatrudnienia. Jednakże, jeśli chodzi o strukturalny charakter proponowanej korzyści, jej związek z istniejącą strukturą społeczną, a wreszcie metody, które zostały zaproponowane do jej finansowania, istnieją zasadnicze różnice między dywidendą narodową a konwencjonalnym dochodem podstawowym, których nie wolno przeoczyć.

W szczytowym momencie Wielkiej Depresji twórca Kredytu Społecznego, major Clifford Hugh Douglas (1879-1952). opisał propozycję dywidendy narodowej w następujący sposób:

Uważamy, że najpilniejsze potrzeby tej chwili można zaspokoić za pomocą tego, co nazywamy Dywidendą Narodową. Byłaby ona zapewniona przez tworzenie nowych pieniędzy — dokładnie takimi samymi metodami, jakie są obecnie wykorzystywane przez system bankowy do tworzenia nowych pieniędzy — i ich dystrybucję jako siły nabywczej dla całej ludności. Chciałbym podkreślić, że nie chodzi tu o pobieranie podatków, ponieważ moim zdaniem bardzo ważne jest zmniejszenie podatków, bardzo szybka i drastyczna redukcja podatków. Dystrybucja poprzez dywidendy pewnego procentu siły nabywczej, wystarczającej w każdy razie do osiągnięcia pewnego poziomu szacunku dla samego siebie, zdrowia i przyzwoitości, jest pierwszym postulatem w tej sytuacji.
C.H. Douglas, Pieniądze i system cen [Money and the Price System],
Vancouver: The Institute of Economic Democracy, 1978

Podstawową myślą stojącą za dywidendą narodową było to, że tak jak prywatna firma może wypłacać zyski swoim udziałowcom w formie dywidend, tak samo naród może spieniężyć swoje makroekonomiczne zyski i rozdzielać je obywatelom. Emisja takiej dywidendy przekształciłaby całe społeczeństwo w gigantyczną spółdzielnię opartą na podziale zysków.

Tematem mojego artykułu są następujące pytania: Czy Dywidenda Narodowa, jak zaproponował to Douglas, jest inną wersją "podstawowego dochodu gwarantowanego"? Dlaczego lub dlaczego nie?

Podstawowy dochód gwarantowany został zdefiniowany jako "zapewniona przez rząd gwarancja, że żaden dochód obywatela nie spadnie z jakiegokolwiek powodu poniżej poziomu niezbędnego do zaspokojenia jego podstawowych potrzeb".

Cechy dywidendy narodowej

Podobnie jak w przypadku podstawowego dochodu gwarantowanego, dywidenda jest powszechnie dostępna. Obejmuje każdego obywatela poprzez dystrybucję do każdego obywatela.

Podobnie jak w przypadku podstawowego dochodu gwarantowanego, dywidenda nie posiada wymogu pracy ani oceny dochodów. Jest dostarczana bezwarunkowo.

Jednakże, co jest kluczową różnicą jeśli chodzi o definicję podstawowego dochodu gwarantowanego, dywidenda nie jest gwarantowana, aby utrzymać dochody obywateli na poziomie, który jest wymagany do zaspokojenia ich podstawowych potrzeb, czy nawet, żeby utrzymać ich dochód na minimalnym poziomie, który jest ustalony na mocy rozporządzenia rządowego.

Ponieważ 1 z 3 warunków, które są niezależnie niezbędne i wspólnie wystarczające do prawidłowego zdefiniowania koncepcji podstawowego dochodu gwarantowanego, nie jest spełniony, powinno być jasne, że propozycja dywidendy narodowej Kredytu Społecznego nie kwalifikuje się, ściśle rzecz biorąc, jako prawdziwy przypadek lub przykład podstawowego dochodu gwarantowanego. Mimo to oczekuje się, że w normalnych warunkach dywidenda narodowa spełni wszystkie cele podstawowego dochodu gwarantowanego i uczyni to w lepszy i bardziej zrównoważony sposób. Właśnie z tego powodu dywidenda narodowa zasługuje na uwagę adwokatów podstawowego dochodu gwarantowanego.

Aby zrozumieć, dlaczego dywidenda narodowa nie jest dochodem gwarantowanych, należy najpierw zrozumieć bardzo konkretny kontekst finansowy i gospodarczy, w którym po raz pierwszy opracowano propozycję dywidendy narodowej. Innymi słowy, właściwe zrozumienie dywidendy narodowej wymaga odpowiedniego zrozumienia Kredytu Społecznego.

W przeciwieństwie do wielu, a nawet większości propozycji podstawowego dochodu gwarantowanego, dywidenda narodowa jest nierozerwalnie związana z programem reformy monetarnej, a program ten służy polityce gospodarczej, która rehabilituje wszystkie porządki gospodarcze i społeczne.

Luka między cenami a dochodami

Kredyt Społeczny twierdzi, że fundamentalnym problemem współczesnej, uprzemysłowionej gospodarki jest fakt, że poziom cen tworzonych w trakcie produkcji jest większy niż poziom dochodów rozdzielanych między konsumentów. Innymi słowy, Prawo Saya1 nie obowiązuje. Nasze gospodarki są nękane przewlekłym niedoborem siły nabywczej konsumentów.

Istnieje wiele czynników kryjących się za tą makroekonomiczną luką między cenami a dochodami, takich jak generowanie zysków (w tym zyski wynikające ze spłat odsetek od kredytów bankowych), oszczędności netto, reinwestowanie oszczędności, deflacyjna polityka bankowa i opodatkowanie, ale główna przyczyna związana jest ze sposobem, w jaki finansowany jest prawdziwy kapitał (tj. maszyny i wyposażenie) oraz sposoby, jakimi jego koszty są następnie rozliczane zgodnie z obowiązującymi konwencjami dotyczącymi bankowości i rachunku kosztów.

Ilekroć tworzony lub wymieniany jest kapitał rzeczywisty, koszty, które są gromadzone z tytułu nakładów inwestycyjnych (tj. spłaty pożyczek kapitałowych bankom) i opłaty operacyjne (tj. opłaty za amortyzację, starzenie się, utrzymanie itp.) przekraczają dochody, które są równocześnie dystrybuowane do konsumentów.

Naturalnie, ta luka musi być wypełniona w taki czy inny sposób, jeśli obieg gospodarczy ma doprowadzić do pewnego rodzaju równowagi. Brak osiągnięcia takiej równowagi spowoduje bankructwa, wymuszoną sprzedaż, stagnację gospodarczą, a nawet regres.

Zgodnie z teorią Kredytu Społecznego obecne systemy gospodarcze i finansowe starają się wypełnić tę lukę, opierając się na ciągłym wzroście długów publicznych, biznesowych i konsumenckich. Dodatkowe pieniądze muszą być pożyczone z banków (które tworzą większość podaży pieniądza ex nihilo) w celu zwiększenia wielkości siły nabywczej konsumentów. Prowadzi to do tworzenia wciąż rosnącej góry długu społecznego, którego łącznie nigdy nie można spłacić. Na przykład w Stanach Zjednoczonych całkowity zaległy dług szacowany jest na 66.6 biliona dolarów, podczas gdy PKB wynosi tylko 18.7 biliona, a podaż pieniądza (M2) 13.1 biliona. Nadwyżka zadłużenia nad pieniądzem jest częściowym zapisem w czasie powtarzającej się luki między cenami a dochodami.

Rządowa produkcja rzeczy, których konsument nie kupuje lub nie będzie płacić za nie w tym samym okresie, lub produkcja biznesowa dóbr kapitałowych czy towarów na eksport, może pomóc zwiększyć tempo przepływu dochodów konsumentów bez jednoczesnego zwiększenia szybkości przepływu cen finalnych lub konsumpcyjnych. Pożyczki bankowe dla konsumentów, polegające na tworzeniu nowych zadłużonych pieniędzy, zwiększają siłę nabywczą konsumentów w jeszcze bardziej bezpośredni sposób.

Finansowanie dywidendy narodowej

Zamiast wypełniać lukę dodatkowymi długami, Douglas zaproponował, żeby była ona wypełniona pieniędzmi "bez długów" i aby były one dystrybuowane bezpośrednio lub pośrednio do obywateli. W literaturze Kredytu Społecznego płatność pośrednia jest określana jako cena skompensowana lub dyskonto narodowe (rabat), podczas gdy płatność bezpośrednia jest dywidendą narodową.

Pozwolę sobie podkreślić, że w przeciwieństwie do wielu, jeśli nie większości, propozycji dotyczących dochodu podstawowego, dywidenda nie jest finansowana z podatków redystrybucyjnych ani przez wzrost długu publicznego, ale raczej poprzez tworzenie nowych pieniędzy całkowicie wolnych od długu lub jakichkolwiek innych kosztów. Z punktu widzenia Kredytu Społecznego, jeżeli główną wadą gospodarki jest chroniczny brak płynności w postaci długów konsumentów, redystrybucja nie rozwiąże problemu. Nie zwiększy się niewystarczającego przepływu dochodów poprzez ich redystrybucję. Potrzebny jest wzrost przepływu dochodów konsumentów.

W rzeczywistości dywidenda pozwala nam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Zauważmy, że to szczególne zjawisko, które na płaszczyźnie fizycznej jest odpowiedzialne za bezrobocie technologiczne, to znaczy wypieranie pracy ludzi przez maszyny, jest tym samym zjawiskiem, które na płaszczyźnie finansowej generuje coraz większą lukę między szybkością przepływu cen konsumpcyjnych a szybkością przepływu dochodów rozdzielanych w trakcie produkcji. Dywidenda rozwiązuje oba problemy. Z jednej strony pozwala nam wypełnić lukę cenowo-dochodową w sposób, który przywraca rzeczywistą lub samofinansującą równowagę obiegowi. Z drugiej strony dywidenda zapewnia również, że wszystkie te osoby, których praca nie jest już wymagana w formalnej gospodarce, otrzymają jednak dochód umożliwiający im dostęp do towarów i usług.

Dlatego, inaczej niż w przypadku podstawowego dochodu gwarantowanego lub zdecydowanej większości propozycji dotyczących dochodu podstawowego, dywidenda nie jest powiązana z "pełnym zatrudnieniem" jako niezmienną zasadą. Jeśli gospodarka jest fizycznie zdolna do zapewnienia każdemu wszystkich towarów i usług niezbędnych do przetrwania i rozkwitu bez żądania pełnej zdolności produkcyjnej dostępnej siły roboczej, to kwota dywidendy nie musi być sztucznie ograniczona, aby utrzymać pozytywną zachętę do pracy. Im mniej godzin pracy jest fizycznie niezbędnych do zaspokojenia naszych prawdziwych potrzeb, tym zamożniejsi będziemy, ponieważ moglibyśmy wtedy cieszyć się zmniejszeniem potrzeby pracy w formie zwiększonego czasu wolnego.

Ale dlaczego dywidenda narodowa nie jest dochodem gwarantowanym?

Ponieważ podstawowym strukturalnym celem dywidendy jest pomoc w wypełnieniu powtarzającej się luki cenowo-dochodowej, wielkość dywidendy jest bezpośrednio powiązana z wielkością tej luki. Duża luka, duża dywidenda. Mała luka, mała dywidenda. Nie ma luki, nie ma dywidendy.

W bardzo prymitywnej gospodarce przemysłowej dywidenda, która byłaby konieczna, aby wypełnić tę lukę, byłaby odpowiednio niewielka pod względem siły nabywczej i nie byłaby wystarczająca, by zaspokoić podstawowe potrzeby obywateli.

W gospodarce, która doświadczała gwałtownego uprzemysłowienia, jest nawet możliwe, że dywidenda mogłaby nie istnieć. Gdyby dodatkowe dochody, które były rozdzielane ze względu na stale rosnącą produkcję kapitałową, tymczasowo wypełniły lub nawet przekroczyły różnicę między cenami konsumpcyjnymi a dochodami konsumentów, nie byłoby luki do pokonania, dopóki rozgorączkowany poziom produkcji kapitału nie zostałby ograniczony i w związku z tym nie ma potrzeby tworzenia i emisji "niezadłużonego" kredytu wyrównawczego.

Powiedziawszy to wszystko, jednak przewiduje się, że w przypadku dojrzałej, wysoko uprzemysłowionej gospodarki dywidenda będzie wystarczała na bieżąco, aby zaspokoić podstawowe potrzeby każdego obywatela. Pomimo, że jesteśmy "ściśnięci, spętani i ograniczeni" obecną polityką finansową, nasza prawdziwa lub fizyczna zdolność produkcyjna jest ogromna. Rzeczywiście, siła nabywcza dywidendy powinna stale rosnąć wraz z wprowadzeniem bardziej wydajnych metod produkcji, obejmujących stopniowe zastępowanie pracy [ludzi] przez maszyny. Jednak nawet w tym scenariuszu kwota dywidendy nie może być gwarantowana w żadnym absolutnie sensie.

Gdyby, nie daj Boże, wysoce uprzemysłowiona gospodarka ucierpiała z powodu jakiejś katastrofy naturalnej lub spowodowanej przez człowieka, a duża część produkcji została zniszczona, różnica między całkowitymi cenami konsumpcyjnymi a rozprowadzanymi dochodami mogłaby zostać zmniejszona, a nawet wyeliminowana. Gdyby zdarzył się tak mało prawdopodobny wypadek, dywidenda musiałby zostać odpowiednio zmniejszona lub zawieszona w celu zachowania równowagi między poziomem przepływu cen konsumpcyjnych a poziomem przepływu dochodów konsumentów.

Jest moim przekonaniem i przekonaniem Kredytowców Społecznych, że dywidenda narodowa zapewniłaby zwolennikom dochodu podstawowego rezultat, jakiego najbardziej pożądają, to znaczy likwidację ubóstwa we wszystkich praktycznych zamiarach i zastosowaniach, i osiągnęłaby to bez karania kogokolwiek czy zwiększania publicznego zadłużenia. W tym samym czasie dywidenda przyczyniłaby się do szeregu korzyści ubocznych, które są bardziej ogólnie związane z reformą monetarną Kredytu Społecznego. Korzyści takie obejmowałyby eliminację następujących zjawisk: powtarzającego się cyklu boomu i załamania, inflacji, narastania niespłacalnych długów, wymuszonego wzrostu gospodarczego, nieefektywności ekonomicznej, marnotrawstwa i sabotażu, centralizacji bogactwa i władzy w rękach coraz to mniejszej liczby ludzi, konfliktów społecznych, degradacji środowiska, agresywnej polityki handlowej prowadzącej do wojny militarnej między narodami i opresyjnego poziomu opodatkowania wraz z rosnącą ingerencją rządu w gospodarkę.

Oliver Heydorn

1Prawo Saya — twierdzenie autorstwa francuskiego ekonomisty Jean-Baptiste Saya dotyczące gospodarki rynkowej sformuowane w 1803 r., polegające na tym, że podaż jest czynnikiem tworzącym popyt.

Zauważyłeś/aś literówkę lub błąd ortograficzny? Powiadom o tym...

0 komentarzy | skomentuj
Skomentuj
Treść
Podpis
Antybotdwa * siedem = (liczba/cyfra)