Statystyki
Uaktualnienie: 5 dni temu
Jeżeli polubiłeś tę stronę,
wypełnij, proszę, formularz.
Polecane strony

Fałszerze pieniędzy

IV. PRAWDZIWE PIENIĄDZE

Celem produkcji jest konsumpcja.
Gospodarka ma służyć konsumentom.
Nowe pieniądze należą do Narodu.
Nowe pieniądze muszą zostać rozdzielone konsumentom.
Tylko legalny rząd może tworzyć prawdziwe pieniądze.

Konstytucja Kanadyjska, Ustawa o Brytyjskiej Ameryce Północnej, Sekcja 91, daje rządowi federalnemu prawo i obowiązek tworzenia pieniędzy dla Narodu i regulowania ich ilości.

Żaden zapis w konstytucji nie daje federalnemu rządowi prawa powierzania tej władzy w części ani całości nikomu innemu. Prawdziwe pieniądze, w momencie powstania, należą do ludzi, gdyż czerpią swoją wartość ze zdolności produkcyjnej oraz konsumpcji ludności. Gdyby nie produkcja, gdyby nie było towarów, które można kupić, pieniądze nie miałyby żadnej wartości. Gdyby nie było konsumentów, produkcja nie miałaby żadnej wartości i pieniądze nie miałyby żadnej wartości. To potencjał produkcyjny i konsumpcyjny ludzi nadaje pieniądzom wartość.

Celem produkcji jest konsumpcja. Zadaniem producentów jest zaspokojenie potrzeb konsumentów. Pieniądze mają ułatwić to zadanie. W prawdziwej demokracji konsumenci określają własne potrzeby. Z tego powodu, w momencie powstania pieniądze muszą zostać równo i sprawiedliwie rozdzielone pomiędzy wszystkich konsumentów. Posiadasz swój udział w nowo powstałych pieniądzach, ponieważ Ty, jako konsument, przyczyniasz się do powstania pieniądza i jego wartości. Masz prawo do swojego udziału w nowo tworzonych pieniądzach, bez względu na wiek, płeć, wiarę i przekonania polityczne, czy też kolor skóry. Masz prawo do nowo powstałych pieniędzy ponieważ jesteś konsumentem.

W cywilizowanym społeczeństwie konsument jest panem. On decyduje, poprzez sposób w jaki wydaje należne mu pieniądze, co będzie wytwarzać sektor produkcyjny oraz jak w jakiej ilości. W praktyce, rząd mógłby zatrzymać część nowo tworzonych pieniędzy by sfinansować swoje wydatki i prace publiczne zamiast wprowadzać obciążający system podatkowy.

Ponieważ wydatki te czynione byłyby w imię wszystkich konsumentów oraz dla ich dobra, rząd mógłby potrącić część ich udziału pieniężnego i przeznaczyć go na te właśnie wydatki. Lecz wydatki takie należy utrzymać na poziomie niezbędnego minimum. Rząd nie powinien w żadnym razie wyręczać konsumentów w procesie podejmowania decyzji. W demokracji, każdemu przysługuje prawo głosu. A skuteczny głos ma za sobą wsparcie siły nabywczej, pieniądza. Głosujesz zawsze wówczas, gdy wydajesz swój udział pieniężny.

W cywilizacji technologicznej, może istnieć jedynie nieliczna mniejszość producentów obsługujących szybko rosnącą liczbę konsumentów. Producenci stanowią elitę i są wybierani na swoje stanowiska przez konsumentów. Jeżeli wydajesz więcej pieniędzy na samochody, a mniej na podróże to tak, jak gdybyś głosował na producentów samochodów zamiast na turystykę. Jeżeli liczni konsumenci będą wydawać swoje pieniądze w podobny sposób co Ty, to w wyborach wygrają producenci samochodów. Jeżeli, z drugiej strony, wielu konsumentów zapragnie wojny w sąsiednich krajach, zaczną kupować bomby i broń i wybory wygra przemysł zbrojeniowy. Nie sądzę, aby wielu ludzi chciało wojny jeśli musiałoby ją finansować z własnej kieszeni, jeśli mieliby demokratyczne prawo wyboru. Slogan demokratyczny: jeden człowiek, jeden głos należałoby zastąpić innym sloganem: jeden dolar, jeden głos. Oznaczałoby to brak dalszych wojen.

Z ekonomicznego punktu widzenia, społeczeństwo można podzielić na trzy grupy: konsumentów, producentów i rząd. Taki też jest podział pod względem ważności. Przyjrzyjmy się roli, jaką każda z tych grup odgrywa w gospodarce.

Pierwszą i najważniejszą grupą stanowią konsumenci. Każdy jest częścią tej grupy. Grupa ta jest najważniejsza, gdyż ona podejmuje wszystkie decyzje gospodarcze. Konsument wydaje rozkazy producentowi.

Można to w prosty sposób zademonstrować na przykładzie człowieka, który podobnie jak Robinson Crusoe jest odizolowany od świata i musi, jako producent, zaspokoić swoje własne potrzeby konsumenta. Jeżeli jest spragniony, konsument domaga się wody i zmusza producenta do jej poszukiwań. Jeżeli jest głodny, skłoni producenta do wyprodukowania, samemu pożywienia. Jako konsument zadecyduje o rodzaju pożywienia, a jako producent uda się na polowanie, jeśli jako konsument ma ochotę na mięso. O ile nie jest szalony (jak nasze społeczeństwo, którym rządzą fałszerze) nie będzie szukał złota umierając z głodu i pragnienia. Konsument w tym człowieku dyryguje działaniami gospodarczymi a producent musi się tego trzymać.

W naszej, w dużej mierze zautomatyzowanej gospodarce, producenci stanowiący drugą grupę pod względem znaczenia, są bardzo nieliczni. Jednakże ich znaczenie jest gwarantowane. Ich znaczenie, jako grupy, wynika z faktu, że najważniejsza grupa, konsumenci, polegają na nich - wierzą, że spełnią ich potrzeby. Rolą tej grupy jest wypełnianie rozkazów sektora konsumentów bezzwłocznie, całościowo oraz przy minimalnym nakładzie wysiłków i zasobów. Grupa ta musi widzieć w sobie arystokrację na usługach demokracji konsumentów.

Stosunek liczebny tej grupy do grupy konsumentów musi być jak najbardziej zminimalizowany. (By zapewnić pełne zatrudnienie). W przeciwnym wypadku, można zaprzepaścić nie tylko wysiłki, ale co gorsza zasoby. Wszelkie zasoby należy przeznaczyć na zaspokojenie potrzeb konsumentów, a nie tworzenie zbędnych "miejsc pracy". Jak tylko ludzie nie będą musieli dłużej "zarabiać" pieniędzy aby przeżyć, okaże się, że duża część obecnych zawodów nie tylko przestanie być użyteczna, lecz stanie się wręcz szkodliwa, będzie nadwyrężać zasoby lub zagrażać planecie. Zadaniem sektora produkcyjnego jest wytwarzanie towarów i usług, a nie tworzenie "miejsc pracy".

Ostatnią i najmniej znaczącą grupą w świecie gospodarki jest rząd. Osoby tworzące tę grupę nie powinny nigdy ingerować w sferę ekonomiczną. Powinny trzymać się roli, która polega na tworzeniu i wprowadzaniu zasad i praw regulujących życie w społeczeństwie oraz mających na celu przestrzeganie praw wszystkich jego członków. Powinny mieć się na baczności przed tymi, którzy wykorzystują biednych i słabych, na przykład, poprzez pożyczanie pieniędzy i ściąganie odsetek. Rządy mają prawo do zaspokajania swoich potrzeb ekonomicznych, jednak dopiero po zaspokojeniu potrzeb konsumentów. Nie powinny zagarniać pieniędzy konsumentów i płacić zamiast nich. Byłaby to najgorsza możliwa forma tyranii.

Konsument ma prawo do swojego udziału w zasobach pieniężnych, podejmowania decyzji oraz płacenia samemu za własne potrzeby. W przeciwnym wypadku, mielibyśmy do czynienia ze śmieszną sytuacją: Rząd podejmuje decyzję o zaspokajaniu potrzeb medycznych ludzi, gdyż ludzie są zbyt biedni by płacić za nie samemu. Tak więc, rząd przejmuje szpitale. Po kilku latach, rząd skarży się na brak pieniędzy i zamyka szpitale. Społeczności, które dysponowały szpitalami i mogły zapewnić odpowiednią opiekę lekarską przed przejęciem szpitali przez rząd, pozostają bez niczego.

Rządy nie powinny mieć nic do powiedzenia w kwestii gospodarki. Powinno być to domeną konsumentów i producentów. Rządy nie są kompetentne w kwestiach związanych z przemysłem, rolnictwem, handlem, edukacją, budownictwem mieszkaniowym.

Rządy nie powinny udzielać dotacji, grantów ani innych bodźców aby stymulować działalności jakichkolwiek dziedzin gospodarki. To także byłoby pozbawieniem konsumenta należnego mu prawa wyboru. Pozwólmy konsumentowi decydować jaką dziedzinę gospodarki pragnie wspierać i niech robi to sam wydając swoje pieniądze wedle własnego uznania.

Rząd nie ma prawa wydawać pieniędzy konsumentów. Byłoby to zwykłą kradzieżą, a kradzież jest zawsze złem. To, do czego rządy są zobowiązane to tworzenie wystarczającej ilości pieniędzy i zapewnianie ich konsumentom w odpowiedniej ilości, tak by mogli wysuwać wobec producentów żądania zaspokojenia ich potrzeb. Konsument musi mieć możliwość żądania wszelkich dóbr i usług jakich potrzebuje i jakie sektor produkcyjny może mu zapewnić.

Kiedy pieniądze będą odpowiednio rozdzielane pomiędzy konsumentów, nastąpi pozytywna zmiana w życiu społecznym ludzi. Towary i usługi są prawdziwym bogactwem ludzi, podczas gdy pieniądze są tylko znakiem, symbolizują bogactwo. Przy rozdzieleniu wytworzonych pieniędzy zgodnie z produkcją, konsumenci mieliby zawsze wystarczającą ilość pieniędzy by nabyć bogactwa. Ludzie pracowaliby dla bogactw, a nie dla bezwartościowego symbolu. Ludzie nie musieliby gromadzić pieniędzy, tak jak nie gromadzą zapasów wody - każdy bowiem ma w domu bieżącą wodę. Nie słyszymy o ludziach, którzy kradliby wodę lub zabijali dla wody. A jednak, ze wszystkich bogactw jakie posiadamy, woda jest jednym z najcenniejszych.

Większość problemów społecznych wynika z żądzy fałszerzy, którzy, w pogoni za władzą, odmawiają ludziom należnego im prawa do pieniędzy; w rezultacie, wszyscy pracują by zdobyć pieniądze, a nie towary, które pieniądze tylko symbolizują. Sztuczny niedobór pieniądza w rękach konsumentów skłania ich do desperackich wysiłków mających na celu zdobycie tej siły nabywczej, bez której nie mogą żyć. Jeśli masz ochotę na pokaz dobrej walki, rzuć jedną kość pomiędzy pięć wygłodniałych psów.

W społeczeństwie cywilizowanym, każdy dostaje to, co mu się słusznie należy, jego działkę pieniędzy. Nie ma potrzeby kraść ani zabijać żeby zdobyć pieniądze. Dlaczego dawać jedną kość pięciu wygłodniałym psom, kiedy mamy dostęp do niewyczerpywalnych zasobów?