Cytat
Nauka o pieniądzu spośród wszystkich dziedzin ekonomii jest tą, która tworzy wrażenie złożoności nie po to, aby dociekać prawdy, lecz po to, aby jej unikać lub ją ukryć.
John Kenneth Galbraith
Statystyki
Uaktualnienie: 27.03.2026
Jeżeli polubiłeś tę stronę,
wypełnij, proszę, formularz.

Dlaczego wciąż brak nam pieniędzy?

Co mówią autorytety

Zwróćmy się do niepodważalnych autorytetów w dziedzinie tworzenia bankowych kredytów.

Dyrektor Eccles, swego czasu przewodniczący zarządu Federalnego Banku Rezerw Stanów Zjednoczonych powiedział, zeznając przed komisją Kongresu:
Banki mogą tworzyć i unicestwiać pieniądze. Kredyt bankowy jest pieniądzem. W większości naszych interesów używamy tej właśnie postaci pieniądza, a nie waluty, uważanej powszechnie za pieniądz.


Encyklopedia Britanica, wyd. 14, pod hasłem Bankowość i kredyt (tom 3 str. 48):
Bank tworzy kredyt. Błędem jest przypuszczenie, że kredyt bankowy jest tworzony w istotnej części przez wkłady bankowe. Środkiem płatniczym są długi wobec banku, stanowiące pieniądz kredytowy. Stanowi on czysty przyrost ilości środków płatniczych w społeczeństwie.


Pan R.G. Hawtrey, były asystent podsekretarza stanu w brytyjskim Ministerstwie Skarbu, w swej publikacji Trade Depression and the Way Out (upadek handlu — drogi wyjścia) powiada:
Gdy bank udziela pożyczki, tworzy pieniądze z niczego.


Hawtrey napisał też w swej książce The Art of Central Banking (Sztuka centralnej bankowości):
Bank pożyczając tworzy kredyt. W parze z pożyczką, którą wpisuje na konto swych aktywów, zapisuje depozyt, po stronie swych pasywów. Lecz inni pożyczkodawcy nie mają tej mistycznej władzy tworzenia środków płatniczych z niczego. Mogą pożyczać tylko pieniądze uzyskane w wyniku swej działalności gospodarczej.


Ekonomista Lord Keynes, swego czasu członek zarządu Banku Anglii, stwierdza:
Nie może być żadnej wątpliwości, że wszystkie depozyty są tworzone przez banki.


Profesor Soddy, znakomity fizyk z uniwersytetu Oxford, napisał:
Czy w naszych czasach niewiary w cuda w świecie fizycznym, można by znaleźć większy dziwoląg od tych instytucji, które jakoby pożyczają pieniądze, lecz ich nie pożyczają, ale je tworzą? A gdy się je im zwraca — unicestwiają je? Którym udało się zrealizować tym samym niemożliwy fizyczny cud, aby nie tylko dostać coś za nic, ale ponadto otrzymywać z tego tytułu niekończące się odsetki?


Profesor H. Kniffer w American Banking Practice (Amerykańska praktyka bankowa) także zaświadcza o tym fakcie:
Stosunek gotówki do udzielonych kredytów, niezbędny dla utrzymania się banku, jak to wykazała wieloletnia praktyka, wynosi 2,5%, z 7,5–procentową rezerwą w innych bankach.
(Dane te zbliżone są do australijskich, gdzie banki handlowe mają niewielkie zapasy gotówki dla wypłat w walucie oraz depozyt w Australijskim Banku Rezerw)